Piłkarskie sparingi mają kilka celów. Jednym z nich jest sprawdzenie obecnej dyspozycji zawodników i poprawienie mankamentów. Wyniki uzyskiwane obecnie przez nasze drużyny występujące w klasach A i B wskazują, że sztaby szkoleniowe wraz z piłkarzami mają nad czym pracować.

Jest nad czym pracować
Na powrót do dobrej dyspozycji drużyny Gwardii Szczytno (z prawej Rafał Krajza) trzeba jeszcze poczekać

Z naszych zespołów najlepiej wypada ostatnio Wałpusza 07 Jesionowiec. W miniony weekend podopieczni Cezarego Kucińskiego wygrali 7:5 z Dajtkami Olsztyn, jednej z czołowych drużyn klasy B. Tydzień wcześniej w ich meczu bramek także było sporo, a w pokonanym polu zostawili B-klasowego Perkuna Orżyny (5:2). Co ciekawe, pojedynek rozegrano na boisku z naturalną, a nie sztuczną nawierzchnią – w Dźwierzutach.

Rywali z okręgówki miała w ostatnich dniach Gwardia Jurand Bank Szczytno. W miniony weekend wysoko, bo aż 1:7, uległa Wilczkowi Wilkowo. Kilka dni wcześniej zanotowała bardziej wartościowy rezultat – zremisowała 2:2 z Orlętami Reszel. Na początku całej sparingowej serii przegrała 0:1 z Bartnikiem Myszyniec. W każdym z tych spotkań trener Mariusz Korczakowski miał problem z wystawieniem bramkarza.

Nie próżnowała także Omulew Wielbark. W ostatni weekend lutego jej przeciwnikiem był A-klasowy (województwo mazowieckie) Orzyc Chorzele. Wymiana ciosów zakończyła się zwycięstwem rywali 5:4.

Wyznaczonego rywala sparingowego – MKS Jeziorany - miał także GKS Szczytno, ale ostatecznie spotkanie nie doszło do skutku.

(gp)